
Za nami gorąca sesja sejmiku i poprzedzające ją konferencje. Na początek kwestia blisko 360 milionów złotych kredytu, które zarząd regionu chce sobie zabezpieczyć na finansowanie deficytu budżetowego. To coś na kształt linii kredytowej, którą można w tym zakresie dowolnie wykorzystać w latach 2026-2028.
Brakuje szczegółów – mówi opozycja.
– Mamy problem z tym kredytem. Inaczej rozumiemy wydatki, a inaczej inwestycje budżetowe – mówi Martyna Nakonieczny, przewodnicząca klubu Prawa i Sprawiedliwości.
– Chodzi o znaczną kwotę, a nie mamy tu ani umowy, ani uzgodnienia warunków finansowych – dodaje radny Grzegorz Peczkis.
– Na razie uruchamiamy kredyt, aby nie przepadł – wykorzystamy go wtedy, kiedy wydatki na inwestycje przekroczą możliwości budżetu. To może być zakup pociągów elektrycznych lub spalinowych, ale także budowa pawilonu dla szpitala przy ulicy Wodociągowej. Dlatego trudno to teraz określić – odpowiada marszałek Szymon Ogłaza.
Aby skorzystać z tej opcji dziś sejmik zgodził się na symboliczne uruchomienie kredytu na kwotę 100 tysięcy złotych.
Martyna Nakonieczny, Grzegorz Peczkis, Szymon Ogłaza:
Szersza wersja:
Autor: Sebastian Pec