
Czy rekord upału z Prószkowa zostanie pobity? Sprawdzaliśmy to, rozmawiając z mieszkańcami miejscowości pod Opolem. To właśnie tutaj, 29 lipca 1921 roku, na terenie dawnego Królewskiego Instytutu Pomologicznego, odnotowano 40,2 stopnia Celsjusza – najwyższą temperaturę w historii pomiarów na terenie Polski.
– Chciałbym żeby ten rekord, został w Prószkowie. To była ważna data i ważne miejsce w tamtych czasach. Tu była stacja meteorologiczna, która współpracowała z lotniskiem we Wrocławiu. Według tej stacji były też określane loty samolotów z lotniska we Wrocławiu. To był taki punkt, który był ważny na mapie Europy w czasach, kiedy padł rekord. I zobaczymy jak będzie teraz. Chciałbym żeby ten rekord był poprawiony, ale nadal u nas – podkreśla Marek Zgoda, kierownik administracyjny Zespołu Szkół w Prószkowie.
– 40,2 stopnia Celsjusza miała wówczas Pomologia Prószków. Tu było ogrodnictwo wtedy. Dziś ten rekord chyba zostanie pobity. Patrząc na to słońce myślę, że tak będzie, ale to po godzinie 17:00 kiedy są te najwyższe temperatury – mówi mieszkaniec Prószkowa.
– Jest tak gorąco, te burze też zapowiadają także myślę, że może się udać – mówi pani Beata z Prószkowa.
– Wszystko wskazuje na to, że rekord zostanie pobity – podsumowuje pan Michał z Prószkowa.
Rekord utrzymuje się już od ponad stu lat, choć kolejne fale upałów sprawiają, że pytanie o jego pobicie wraca niemal każdego lata.
Marek Zgoda, mieszkańcy Prószkowa:
Dłuższa relacja:
autor: WN/MG