
Zwierzę od kilku tygodni błąkało się w rejonie opolskich Bierkowic i Półwsi. Siatka ograniczała mu widoczność i utrudniała normalne funkcjonowanie. Po kilku nieudanych próbach w końcu udało się bezpiecznie ją usunąć.
W akcji uczestniczyli między innymi weterynarz oraz miejscy urzędnicy. Daniel został czasowo uśpiony, dzięki czemu ratownicy mogli uwolnić jego poroże z plastikowej pułapki. Zwierzę przeżyło, a cała historia jest kolejnym przypomnieniem, że pozostawione w środowisku plastikowe siatki i inne odpady mogą być śmiertelnym zagrożeniem dla dzikich zwierząt.
autor: Maria Honka