
Od poniedziałku paliwo będzie tańsze. Tańsze o około złotówkę. To efekt wprowadzenia przez rząd drugiej odsłony programu CPN, czyli Ceny Paliw Niżej.
– Po wecie prezydenta innej opcji nie było. Idealnym rozwiązaniem byłoby podpisanie przez pana prezydenta Nawrockiego ustawy, która opodatkowała nadmiarowe zyski koncernów paliwowych. Żeby to zobrazować, Orlen w zeszłym półroczu zanotował 10 miliardów nadmiarowego zysku. To się nie wydarzyło. W związku z tym robimy to, co jest budżetowo realne, czyli obniżamy ten VAT – mówi poseł Koalicji Obywatelskiej Witold Zembaczyński.
A argument pana prezydenta Nawrockiego, że podatek dla koncernów paliwowych odczuliby i tak ostatecznie klienci na stacjach benzynowych?
– Jest takie prawidło w ekonomii, które mówi, że wszystkie opłaty przenoszone na przedsiębiorców potem odbijają się na klientach. Ale historia wielokrotnie udowodniła, że tak za każdym razem nie musi być – odpowiada dzisiejszy Poranny Gość Radia Doxa pytany o argument podawany przez prezydenta Nawrockiego, że podatek nałożony na koncerny i tak kierowcy odczuliby na stacjach.
Obniżka cen jest możliwa dzięki ścięciu podatku VAT na paliwa z 23% na 8 %. Podobnie jak wcześniej, codziennie minister finansów ma podawać ceny maksymalne dla poszczególnych paliw.
Witold Zembaczyński:
Autor: MAJ/SP