
Sprawa dotyczy jego nauki na poziomie szkoły średniej, która na tym etapie praktycznie zanika.
– Tylko w naszym regionie chodzi o 25 tysięcy dzieci. Sprawa wygląda podobnie, jak przed zmianami w klasach 7-8 szkoły podstawowej. Po pierwsze w szkole średniej zwykle nauka obejmuje dwa języki obce. Jeśli uczeń wybiera język mniejszości jest on kolejnym i stanowi dodatkowe obciążenie. Po drugie na maturze jako obcy, można wybrać nawet taki język jakiego się w danej szkole średniej nie uczono. Ale wybierając język mniejszości w trakcie nauki, trzeba go obowiązkowo zdawać na maturze – mówi Rafał Bartek lider mniejszości niemieckiej na Opolszczyźnie.
A to nie tylko dodatkowe obciążenie w kontekście nauki ale także wydłużenie matury o kolejny dzień. Drugi temat to powstanie czegoś na kształt instytutu języków mniejszości. Chodzi o podmiot, który dbałby o całą tę kwestię czyli kadry czy podręczniki. Rozmowy przedstawiciele mniejszości mają prowadzić z wiceminister Katarzyną Lubnauer.
Autor: SP