
– Nie jest jeszcze za późno, żeby pierwotny plan budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego został zrealizowany – przekonuje Tobiasz Gużda, radny powiatu głubczyckiego. Zdaniem samorządowca Prawa i Sprawiedliwości, zmiany w projekcie przedstawione przez obecny rząd wypaczają ideę, jaka stoi za CPK.
– Kiedy rodziła się pierwotna wersja CPK miało być to bardzo nowoczesne lotnisko i sieć kolejowa łącząca całą Polskę. Najnowsza wersja całkowicie pomija Polskę wschodnią, a także co najgorsze dla nas Opolszczyznę. Dzięki modernizacji mieliśmy zyskać szybką linię łączącą Głubczyce, Nysę i Warszawę. Niestety nowy projekt to wszystko odrzuca. Głównym punktem był również nowoczesny hub, który zapewniał większe możliwości ruchu towarowego. Niestety najnowsza wersja wybija zęby temu projektowi. Dlatego też apeluję do rządu, żeby przemyślał całą sprawę i żeby nie patrzył na to któtkookresowo, ani też w kategoriach plemiennego myślenia.
– Projekt CPK jest ważny i potrzebny. Przez nas został tylko urealniony, bo jak do tej pory wydatkowano prawie 3 mld zł i nie zrobiono nic. Przedsięwzięcie było przesadzone w stosunku do możliwości i do potrzeb. To gigantomania. Na to nie ma pieniędzy. Skrajna niegospodarność PiS doprowadziła do tego, że budżet państwa jest bardzo mocno uszczuplony. Po drugie PiS miał 8 lat, żeby zrealizować ten projekt i nie zrobili nic. Po trzecie, projekt ten nie był skonsultowany z ekspertami – to zdanie Tomasza Kostusia, posła Platformy Obywatelskiej.
Nowe założenia zakładające uszczuplenie projektu CPK ogłosił w ubiegłym tygodniu premier Donald Tusk.
Tobiasz Gużda, Tomasz Kostuś:
autor: Fabian Miszkiel