
Do zdarzenia doszło na dobrze oświetlonym przejściu dla pieszych w Strzelcach Opolskich. 54-latka kierująca osobową toyotą wjechała na pasy, którymi przechodziła 35-latka z sześcioletnim dzieckiem. Na szczęście w ostatniej chwili kobieta przyciągnęła do siebie chłopca. Gdyby nie jej szybka reakcja, zdarzenie mogłoby mieć tragiczny finał.
– Auto zahaczyło jednak o stopę dziecka – relacjonuje młodszy aspirant Dorota Janać z tamtejszej policji. – Mimo to kierująca toyotą odjechała z miejsca. Nie zatrzymała się i nie zainteresowała się, czy jej zachowanie zaszkodziło pieszym. 35-latka zapamiętała jednak numery rejestracyjne pojazdu i od razu zgłosiła całą sytuację dyżurnemu strzeleckiej Policji. Zanim kierująca dotarła do miejsca zamieszkania, czekali już na nią mundurowi – dodaje oficer prasowy jednostki.
Dziecko trafiło do miejscowego szpitala. Na szczęście 6-latek nie odniósł poważniejszych obrażeń. Skończyło się na siniakach i wielkim strachu. Po badaniach chłopiec wrócił do domu. Dla 54-letniej mieszkanki Strzelec Opolskich sytuacja na przejściu dla pieszych skończy się sprawą w sądzie. Funkcjonariusze zatrzymali kierującej prawo jazdy w związku z popełnieniem czynu, za który można orzec zakaz prowadzenia pojazdów.
mł.asp. Dorota Janać:
Oprac. SP