
Czarny dla ważnej osobistości, czerwony jako dowód miłości. Kolor wielkanocnego jajka to nie przypadek, a zakodowana wiadomość. W tradycji ludowej barwa pisanek i kroszonek zdradzała emocje, sympatie, a nawet… matrymonialne intencje.
– Czerwony kolor od zawsze jest kolorem miłości, to nigdy się nie zmienia. Niebieski kolor otrzymywał chłopak, który skakał z kwiatka na kwiatek, taki niebieski malowany ptak, niestały w uczuciach. Zieleń jest kolorem nadziei. Chłopak, który otrzymał takie jajko mógł liczyć, że to się kiedyś coś może się między nim a dziewczyną wydarzyć. Fiolet był zarezerwowany dla kawalera, który od lat nie umie sobie znaleźć panny. Brązowy kolor był przeznaczony dla męża. Żółty kolor był kompletnie niechciany przez chłopaków, bo chłopcy dostawali je w formie nawet nieugotowanego jajka, zgniecionego w kieszeni to była informacja, że nie dostanie ani jajka, ani dziewczyny. Najbardziej pożądany był kolor czarny – przekazywany mężczyznom bardzo szanowanym – tłumaczy Magdalena Poprawka, twórczyni ludowa z Fundacji Opolskie Dziouchy.
Jak podkreśla twórczyni ludowa, tworzeniu pisanek powinny towarzyszyć wyłącznie dobre emocje i życzliwość.
Barwione jajka miały też swoje miejsce w wielkanocnych zwyczajach. Tam, gdzie obchodzono śmigus-dyngus, panny wręczały je kawalerom – w podziękowaniu za oblanie wodą lub jako forma symbolicznego „wykupu”.
Magdalena Poprawka:
Dłuższa relacja:
Sandra Murzicz, Magdalena Poprawka, Justyna z Tułowic, Maria Maciak:
autor: AK/Anna Kurc