
Po zwycięstwie 1-0 nad Chrobrym Głogów pora na kolejny mecz wyjazdowy Odry Opole w ramach Betclic 1 Ligi. Ich przeciwnikiem będzie Puszcza Niepołomice, czyli drużyna, która jeszcze 2 sezony temu rywalizowała na boiskach Ekstraklasy. Jak przyznaje trener niebiesko-czerwonych Łukasz Tomczyk, drużyna z Niepołomic może być trudnym rywalem z uwagi na ich bardzo fizyczny styl gry.
– Wszyscy znają Puszczę Niepołomice z tego grania u siebie w taki specyficzny sposób. To jest trudne granie, bo rywal też nie wygrał 2 meczy. Wiemy, jak w tej lidze porażka działa na drużynę i dlatego my nie możemy się uśpić tym zwycięstwem. Jeśli jest przeciwnik bardzo intensywny, od 1. minuty nastawiony na kontakt, gra bezpośrednio, to trudno jest zapanować nad tym spotkaniem, ale nad tym pracujemy w tym mikrocyklu, żeby grać po prostu swoją grę – zapewnia trener Odry Opole Łukasz Tomczyk.
– Puszcza to jest bardzo wymagający rywal, głównie jeśli chodzi o stałe fragmenty – rzuty z autu, rzuty wolne. Będziemy musieli być bardzo skupieni w tym meczu, bo tak naprawdę oni z tego żyją. Jedno zwycięstwo nie oznacza, że teraz możemy spoczywać na laurach. Cały czas musimy być skupieni i jechać tam do Niepołomic po 3 punkty. Chcemy narzucić swoje tempo, swoją intensywność, żebyśmy ich jak najszybciej zdominowali – mówi Maksymilian Pingot, obrońca i zdobywca zwycięskiej bramki w meczu z Chrobrym Głogów.
Odra zaprezentowała się w spotkaniu w Głogowie bardzo dobrze w pressingu, niemalże nie dopuszczając przeciwników do oddania strzałów. Boisko z urazem opuścił jednak Mato Milos, ale trener Tomczyk zapewnia, że to nic poważnego i zawodnik być może zagra w najbliższym spotkaniu. Mecz z Puszczą Niepołomice w sobotę (08.08) o godz. 15:30.
Łukasz Tomczyk, Maksymilian Pingot:
Autor: Damian Serwuszok