
Funkcjonariusze w Kluczborka pomogli rodzinie z dwumiesięcznym chłopcem. Niemowlę z 41-stopniową gorączką i problemami z nerkami wymagało pilnej pomocy medycznej.
– Mundurowi sprawnie eskortowali rodzinę do jednego z opolskich szpitali. Wczoraj wieczorem na drodze krajowej numer 45 do patrolu policjantów z Kluczborka podjechał zdenerwowany kierowca. W samochodzie przewoził swojego syna, wcześniaka z ponad 40-sto stopniową gorączką i problemami zdrowotnymi. Mężczyzna poinformował funkcjonariuszy, że usłyszał iż czas oczekiwania na karetkę będzie długi, dlatego sam postanowił zawieźć dziecko do szpitala w Opolu. Obawiał się jednak utrudnień na drodze krajowej gdzie z powodu robót drogowych i sygnalizacji świetlnej czas przejazdu wydłuża się nawet o 30 minut – mówi starszy aspirant Krystyna Chmielewska oficer prasowy kluczborskiej policji.
Policjanci natychmiast poinformowali dyżurnego jednostki o zaistniałej sytuacji i podjęciu pilotażu pojazdu z wykorzystaniem sygnałów uprzywilejowania, po czym bezpiecznie i sprawnie eskortowali rodzinę do szpitala w Opolu. Dzięki szybkiej reakcji policjantów oraz sprawnej współpracy z dyżurnym rodzice dotarli z dzieckiem pod opiekę lekarzy. Teraz maluch wraca do zdrowia pod okiem specjalistów.
Krystyna Chmielewska:
Autor: Tomasz Cichoń