
Węgry: wygrała prowincja, ponownie. Jednak tym razem prowincja, mocno kontrastująca ze stolicą, nie zagłosowała na Viktora Orbana ale na jego przeciwnika.
– Wydaje się, że dotychczasowy premier nie docenił w tej kwestii swego następcy Petera Magyara, lidera partii Tisza – mówi dr Grzegorz Balawajder politolog z Uniwersytetu Opolskiego. Zwycięzca wyborów nie tylko mocno działał w mediach społecznościowych przyciągając młodych. Przede wszystkim objechał prowincję, nie bał się pojechać do ludzi i z nimi rozmawiać – dodaje dzisiejszy Poranny Gość Radia Doxa.
Ugrupowanie Petera Magyara ma większość konstytucyjną. Viktor Orban rządził 16 lat.
Grzegorz Balawajder:
Autor: Sebastian Pec