
Co można zrobić z poświątecznymi kilogramami? Najważniejsze by nie przesadzać. Nie ma złotej recepty, ani ukrytych przepisów dietetycznych. Słowem klucz jest równowaga. Należy ze spokojem podejść do powrotu do standardowych nawyków żywieniowych.
– Na pewno nie możemy się załamywać i gdzieś tam mieć wyrzutów sumienia przez te dwa dni świąteczne, bo one na pewno nie zaburzą naszych działań. Ważna jest równowaga, na pewno nie możemy rzucać się w tym momencie na jakieś diety głodówkowe, na jakieś mocno restrykcyjne diety. Trzeba po prostu wrócić do swoich nawyków, które stosowaliśmy przed okresem świątecznym i wszystko wróci do normy. Na pewno nie możemy się też stresować kilogramem, czy dwoma na wadze, bo to na pewno nie jest tkanka tłuszczowa. Na pewno w pierwszym momencie to jest zatrzymanie wody, to jest też zalegający pokarm. Także na spokojnie wrócić do równowagi, do swoich nawyków
sprzed okresu świątecznego i wszystko będzie dobrze – mówi Paulina Polok, dietetyk kliniczny Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu.
Dodatkowo zaleca się picie, nieco większej niż zwykle, ilości wody, przyjmowanie w pokarmie błonnika i włączenie ruchu, na przykład poświątecznych spacerów.
Paulina Polok:
Dłuższa rozmowa:
Autor: Maria Honka