
W Centrum Usług Publicznych w Opolu praca wre jak w ulu… i to dosłownie. Na dachu budynku od kilku lat znajdują się ule wykonane ze starych bębnów po pralkach. Jest to akcja ekologiczna, która pokazuje, jak można nadać drugie życie elektroodpadom. Raz do roku odbywa się tam także uroczyste miodobranie.
– Pszczoły robią miód i atakują swoich przeciwników np. osy – tłumaczy Tosia z Przedszkola Publicznego nr 28 w Opolu.
– Postawiliśmy pasiekę w sercu Opola w ramach projektu „Od pralki do ula”. Chodzi o to, żeby pokazać mieszkańcom taki praktyczny wymiar recyklingu – wyjaśnia Kinga Rodkiewicz z Fundacji Odzyskaj Środowisko.
– Pszczoły mają się tu świetnie, miodek jest. Na terenach miast nie są używane pestycydy, nie ma monokultur, jest duża bioróżnorodność, pszczoły korzystają z różnych roślin, także tereny miejskie są dla nich świetnym środowiskiem – przyznaje Michał Lasek z gospodarstwa pszczelarskiego MI-LA, opiekun pasieki w CUP Opole.
– My z tymi małymi żółto-czarnymi stworzonkami jesteśmy zaprzyjaźnieni już kilka lat. Ten miód rozdajemy podczas pikników i akcji edukacyjnych mieszkańcom naszego miasta – mówi Małgorzata Stelnicka, zastępca Prezydenta Miasta Opola.
W miodobraniu wzięły udział dzieci z Przedszkola Publicznego nr 28 w Opolu. Miały okazję nie tylko obserwować proces pozyskiwania miodu z plastrów, ale również same spróbować odsklepić je, a następnie wirować w miodarce. Punktem kulminacyjnym była oczywiście degustacja zebranego miodu.
Tosia, Kinga Rodkiewicz, Michał Lasek, Małgorzata Stelnicka:
Dłuższa relacja:
Autor: Damian Serwuszok











