
Opolscy działacze Konfederacji krytykują podpisaną 17 stycznia umowę Unii Europejskiej z krajami Mercosur (Argentyna, Brazylia, Paragwaj i Urugwaj). Ich zdaniem porozumienie stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa żywnościowego w krajach Unii Europejskiej, gdzie przestrzegane są między innymi restrykcyjne normy środowiskowe i klimatyczne, tymczasem produkty rolne z krajów Mercosur nie podlegają takim samym regulacjom, a mimo to mają trafić na europejski rynek.
– Uważamy, że bezpieczeństwo żywnościowe jest istotne, tak samo jak istotne jest skracanie łańcuchów dostaw, od którego się tutaj odchodzi. Jako Patrioci dla Europy, do których należymy jako Ruch Narodowy, złożyliśmy wniosek o odwołanie Ursuli von der Leyen w związku, między innymi, ze skalą szkodliwości tej umowy dla polskiego sektora rolno-spożywczego oraz ze względu na to, w jaki sposób godzi się w interes wszystkich Europejczyków w związku z tą sytuacją importu żywności z krajów, w których normy nie są przestrzegane tak kurczowo jak u nas – mówi Karol Tobolak z opolskich struktur Konfederacji.
Przypomnijmy – na początku stycznia tego roku większość państw członkowskich Unii Europejskiej wyraziła zgodę na podpisanie porozumienia; przeciwko były Polska, Francja, Austria, Irlandia i Węgry. Do podpisania umowy handlowej pomiędzy Unią Europejską a państwami Mercosur doszło 17 stycznia. Dziś (21.01) Parlament Europejski w poparł wniosek o skierowanie jej do Trybunału Sprawiedliwości UE, aby sprawdzić zgodność porozumienia z unijnymi traktatami. Za głosowało 334 europosłów, przeciw 324, a 10 wstrzymało się od głosu. Skierowanie wniosku do TSUE oznacza, że głosowanie w sprawie ratyfikacji umowy w PE zostanie opóźnione prawdopodobnie o co najmniej kilka miesięcy.
Karol Tobolak:
autor: Anna Kurc