
Nie chcą, by w dyskusji o przyszłości polskich lasów ich głos był pomijany.
Leśnicy w całej Polsce protestują przed Urzędami Wojewódzkimi. W ten sposób chcą pokazać swój sprzeciw wobec polityki prowadzonej przez Ministerstwo Środowiska i Klimatu. Podobnie było też w Opolu. Leśnicy obawiają się m.in. dezorganizacji Lasów Państwowych.
– Walczymy też o prawdę na temat działalności leśników i prowadzonych wycinek. My od stu lat gospodarujemy w Polskich lasach, robimy to bardzo dobrze. Jesteśmy w Europie stawiani jako wzór prawidłowej i wielofunkcyjnej gospodarki leśnej. Lesistość Polski od wojny zwiększyła się o prawie 10% – jest to powód do dumy – mówi Janina Radecka-Więza z Nadleśnictwa Strzelce Opolskie.
– W wielu wątkach, a w zasadzie w większości aspektów prowadzenia gospodarki leśnej zgadzamy się. Znajdujemy wspólne miejsce, wspólne stanowiska i potrafimy realizować gospodarkę leśną w sposób, który nikogo nie ogranicza. Chodzi tu o społeczności lokalne, ale także o prace, którą my leśnicy wykonujemy oraz którą świadczą dla nas Zakłady Usług Leśnych, a z której później w efekcie końcowym korzystają drzewiarze – mówi Krzysztof Wiśniewski, zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Strzelce Opolskie.
– Jeżeli mamy zarządzać naszym skarbem narodowym, jakim są lasy, to róbmy to w sposób merytoryczny. Korzystając przy tym z wiedzy naukowców, doświadczenia leśników, ale też wsłuchując się w głos społeczeństwa oraz organizacji pozarządowych, który jest bardzo ważny – dodaje Jacek Boczar z Nadleśnictwa Opole.
Swoje postulaty leśnicy przekazali wojewodzie Monice Jurek, która zapewniła ich o chęci współpracy.
Do protestów leśników powrócimy jeszcze w Magazynie Reporterów.
Janina Radecka-Więza, Krzysztof Wiśniewski, Jacek Boczar:
Ten temat poruszaliśmy także w audycji Poranny Gość Radia Doxa
Autor: Magda Giczewska – Pietrzak








