
Co najmniej siedem procent głosów w jutrzejszych wyborach parlamentarnych na Węgrzech zostanie oddane korespondencyjnie albo w placówkach dyplomatycznych. Instytut Europy Środkowej zwraca uwagę, że udział głosów zza granicy wpłynie na przydział dwóch mandatów z partyjnych list krajowych, co będzie miało znaczenie dla uzyskania większości parlamentarnej. Obserwatorzy OBWE węgierskich wyborów – poseł Polski 2050 Paweł Śliz oraz senator KO Kazimierz Kleina – wskazują na znaczącą różnicę między głosowaniem korespondencyjnym na Węgrzech i w Polsce.
Węgrzy głosujący za granicą dotychczas sprzyjali partii rządzącej. W poprzednich wyborach parlamentarnych głosy oddane korespondencyjnie zapewniły ugrupowaniu FIDESZ dwa mandaty parlamentarne.
Autor: IAR
