W nocy z soboty (25.10) na niedzielę (26.10) będziemy spać o godzinę dłużej. Przechodząc z czasu letniego na zimowy cofniemy wskazówki zegarków z 3.00 na 2.00.
Mimo, że zdecydowana większość Europejczyków chciałaby likwidacji zmiany czasu, przeprowadzanej dwa razy w roku, rządy unijnych krajów nie mogą się w tej sprawie porozumieć.
Więcej szczegółów zna Beata Płomecka.
Większość państw chciałaby pozostać przy czasie letnim. Kraje na północy wolałyby zimowy, a te na południu wola tak, jak jest teraz. (IAR)