
Nigdy nie wiadomo kiedy sięgając po kieliszek wódki czy lampkę wina przekroczysz cienką linię, za którą jest uzależnienie. Tak było w przypadku Justyny, dla której alkohol stał się lekarstwem uśmierzającym ból, po śmierci ukochanej mamy i dwóch przyjaciółek. Dziś opowie nam jak to jest być kobietą alkoholiczką, która podjęła niełatwą próbę wyjścia z uzależnienia.