
Góra Świętej Anny przyciąga nie tylko pielgrzymów. To również miłośnicy dwóch kółek, którzy to wzniesienie traktują jako sportowe wyzwanie. Pierwotnie nazywana Górą Chełmską liczy sobie 408 metrów nad poziomem morza. Rowerzyści do nas przyjeżdżają, nie tylko z okazji corocznej pielgrzymki – rajdu rowerowego – przyznaje ojciec Kamil Tymecki, franciszkanin z Góry Świętej Anny. Tylko mroźne i śnieżne zimy mogą spowodować, że miłośnicy dwóch kółek rezygnują z przyjazdu. Warto dodać, że jazda na „kole” do „babci Anny” jest znana od wielu pokoleń i została zapoczątkowana przez okolicznych mieszkańców – dodaje nasz gość.