
Ponad 30 osób podjęło wczoraj (25.03) duchową adopcję dziecka poczętego. Trwająca 9 miesięcy modlitwa co roku rozpoczyna się w Zwiastowanie Pańskie, kiedy to obchodzimy Dzień Świętości Życia.
– Życia, które nabrało zupełnie innego wymiaru odkąd Jezus przyszedł jako człowiek na świat. Dziś szczególnie mocno trzeba je chronić od poczęcia do naturalnej śmierci – podkreśla biskup pomocniczy diecezji opolskiej Waldemar Musioł. Wczoraj przewodniczył on sprawowanej w tej intencji uroczystej Eucharystii w opolskiej katedrze.
– Tym bardziej, że współczesny trend mówi, iż to my o tym decydujemy, a jest zupełnie inaczej. Ta decyzja należy do Boga – dodaje ks. Łukasz Klęczar dyrektor specjalistycznej Poradni Rodzinnej w Opolu, działającej w ramach Diecezjalnej Fundacji Ochrony Życia.
– Modlitwa jest najważniejsza i trzeba pamiętać, że zawsze jest modlitwą za rodziców, którym takie wsparcie się należy – zaznacza Barbara Słomian, dyrektor Katolickiego Ośrodka Adopcyjnego i Opiekuńczego w Opolu.
– To nie jest moje pierwsze zobowiązanie ale decyzja o nim trochę dojrzewała. To jest nasz obowiązek mówienia o tym młodym i wspierania ich – przyznaje Maria Aneta Skiba
– Decyzję podjęłam spontanicznie podczas Mszy św., cieszę się i mam nadzieję, że wytrwam – mówi Marzena Drozdowska.
Wszyscy, którzy złożyli przyrzeczenie otrzymali zwyczajowy „ekwipunek”: wełniane buciki, różaniec i obrazek. W tym dniu swoje święto obchodzi Diecezjalna Fundacja Ochrony Życia.
***********************************
Szli z modlitwą, śpiewem i ciszą – w środę (25.03) w Opolu kolejny raz odbyła się Akademicka Droga Krzyżowa. Tegoroczne rozważania męki Chrystusa zostały poświęcone pokojowi. Nabożeństwo tradycyjnie rozpoczęło się przy kościele Ojców Jezuitów w Opolu, a następnie studenci i pozostali uczestnicy ruszyli na Kampus Uniwersytetu Opolskiego.
– Akademicka Droga Krzyżowa wpisuje się w jakiś taki zwyczaj i można powiedzieć nawet tradycję. Jest to zawsze środa przed Wielką Środą. Tegoroczne rozważania są o pokoju – tłumaczy ksiądz Łukasz Knosala, duszpasterz akademicki D.A. Resurrexit w Opolu.
– To jest taki fajny sposób na przeżycie wiary, żeby przejść drogę krzyżową wraz z innymi studentami. W tym roku zaangażowałam się w rozważania – mówi Joanna Otręba, studentka psychologii.
– Na Akademickiej Drodze Krzyżowej już byłam. W zeszłym roku mi się niestety nie udało, ale teraz już mogłam być – dodaje Dominika, studentka fizjoterapii.
W Akademickiej Drodze Krzyżowej uczestniczył biskup pomocniczy diecezji opolskiej Rudolfa Pierskała. Wspólnie odmówiono modlitwę św. Franciszka o pokój. Na zakończenie Chór Politechniki Opolskiej oraz Chór Laudate Dominum z parafii błogosławionego Czesława, pod dyrygenturą Ludmiły Wocial, wykonały, m.in. ,,Modlitwę o pokój” śp. Norberta Blachy.
************************************
Dla jednych zwykły plecak, dla innych może stanowić cały dobytek. Szkolne grupy Caritasu Diecezji Opolskiej oraz uczniowie wielu szkół w naszym regionie wzięły udział w akcji „Mój dom w plecaku”. Wspólnymi siłami przygotowywali i zaopatrywali plecaki w tak potrzebne rzeczy, jak latarki, zapałki czy odzież, aby następnie przekazać je osobom bezdomnym.
– To była podpowiedź osób, które są najbiedniejszymi mieszkańcami naszego miasta. Nosząc to, co mają najcenniejszego, w torbach, w reklamówkach, często to im się potem gubi. Oni stwierdzili, że to, co najcenniejsze, najlepiej mieć na plecach i tak się narodziła, podchwycona przez młodzież, akcja „Mój dom w plecaku” – tłumaczy Artur Wilpert z Centrali Caritas Diecezji Opolskiej.
– Młodzież chce, ma taką potrzebę pomagania, potrzebę wyjścia do drugiego człowieka. Kończy jedną akcję, już myśli o drugiej – przyznaje Agnieszka Rosół, diecezjalny koordynator szkolnych kół Caritas.
– To takie fajne uczucie, jak wie się, że komuś się pomaga i można być wtedy świętym. Mieliśmy w plecaku latarki, nowe ubrania, bieliznę, skarpety i takie potrzebne rzeczy – mówi Wiktoria Sojka.
Akcja „Mój dom w plecaku” organizowana jest co roku w okresie Wielkiego Postu, ale trwa praktycznie przez cały rok. W ten sposób do potrzebujących rocznie trafia ponad 200 wyposażonych plecaków, które są dla nich przede wszystkim zabezpieczeniem ich dobytku. Jest to okazja nie tylko do bezpośredniej pomocy, ale także do zaszczepienia w młodych osobach wrażliwości na innych ludzi i chęci do pomocy im.