
Czy mieszkańcy Opolszczyzny będą musieli szybciej wymienić bezklasowe piece? To jedno z pytań, które pojawia się w kontekście dyskusji o ewentualnym skróceniu terminu obowiązującego w uchwale antysmogowej. Zgodnie z obowiązującą opolską uchwałą antysmogową, wymiana tzw. kopciuchów w województwie opolskim ma nastąpić do końca 2029 roku. Zdaniem Antoniego Konopki, członka Zarządu Województwa Opolskiego, decyzja o ewentualnych zmianach wymaga dużej ostrożności.
Jak podkreśla Antoni Konopka, raporty Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska wskazują, że jakość powietrza w regionie systematycznie się poprawia. Opolskie – na tle wielu innych województw – ma obecnie jedne z najmniejszych przekroczeń norm.
W innych regionach kraju, gdzie terminy wymiany pieców były krótsze, nie zawsze udało się je w pełni zrealizować. Jak zaznacza Konopka, samo skrócenie okresu nie rozwiąże problemu, jeśli nie będzie szło w parze z realnym wsparciem finansowym i skuteczną kontrolą.
– Nie jestem zwolennikiem skracania tego okresu – mówi Antoni Konopka. – Trzeba brać pod uwagę sytuację ekonomiczną mieszkańców i problem ubóstwa energetycznego.
W dyskusji pojawia się również kwestia wyboru źródła ogrzewania. Jeszcze niedawno popularnym rozwiązaniem był gaz, dziś pojawiają się wątpliwości co do jego przyszłości. Pompy ciepła, pellet czy inne paliwa także wiążą się z kosztami – zarówno inwestycyjnymi, jak i eksploatacyjnymi.
Opolscy samorządowcy z subregionu południowego, z którymi spotkał się Antoni Konopka, wyrażali sceptycyzm wobec skracania terminu wymiany pieców. Zwracali uwagę na wysokie ceny energii oraz rosnące koszty utrzymania gospodarstw domowych.
W województwie opolskim wskaźnik ubóstwa energetycznego należy do najwyższych w kraju. Oznacza to, że wiele gospodarstw domowych przeznacza ponad 20 procent swoich dochodów na energię i ogrzewanie.
W raporcie Najwyższej Izby Kontroli wskazano, że oprócz wyznaczania terminów konieczne są działania edukacyjne i skuteczne kontrole. Samorządy gminne – wójtowie i burmistrzowie – mają obowiązek sprawdzać, czym mieszkańcy palą w piecach.
Jak podkreśla Antoni Konopka, równie ważne jak wymiana źródeł ciepła jest eliminowanie spalania niedozwolonych paliw.
Równolegle do działań antysmogowych samorząd realizuje i planuje kolejne programy środowiskowe.
W ramach „Europejskiej Inicjatywy Społecznej dla Klimatu” jeszcze w tym roku ma ruszyć nabór wniosków dla samorządów i organizacji pozarządowych. Program zakłada kompleksową modernizację energetyczną budynków, w tym obiektów użyteczności publicznej. Warunkiem uzyskania wsparcia jest poprawa efektywności energetycznej o co najmniej 30 procent. Na ten cel przeznaczono blisko 30 mln zł dla samorządów oraz 2,4 mln zł dla organizacji pozarządowych.
Z kolei projekt „Opolskie na rzecz bioróżnorodności” o wartości ponad 24 mln zł obejmuje m.in. rozwój infrastruktury w parkach krajobrazowych, utworzenie centrum edukacyjnego na Górze Świętej Anny oraz działania związane z ochroną zagrożonych gatunków.
Departament Ochrony Środowiska UMWO ogłosił także konkursy: „Co w trawie piszczy”, „Pomagamy dzikim zapylaczom” oraz konkurs dot. wsparcia ośrodków rehabilitacji dzikich zwierząt. Środki przeznaczono m.in. na inwentaryzację gatunków, nasadzenia roślin miododajnych oraz pomoc dla rannych zwierząt.
Jak podkreśla Antoni Konopka, działania środowiskowe w regionie są szerokie – od modernizacji energetycznej, przez transport i infrastrukturę, po ochronę przyrody. Projekty związane z ochroną powietrza w latach 2014-2020 zostały dofinansowane łącznie kwotą niemal 15,5 miliarda złotych. Były to głównie projekty związane z termomodernizacjami i efektywnością energetyczną oraz mobilnością miejską. W obecnej perspektywie około pół miliarda złotych przeznaczone jest na projekty związane właśnie z mobilnością miejską, czyli ograniczeniem ruchu samochodowego bądź eliminowaniem tego ruchu mocno emisyjnego (to np. zakup elektrycznych autobusów). Zaplanowano też pieniądze na kolejne termomodernizacje.
Rozmowa z Antonim Konopką: