
Ten rok był bardzo trudny dla rolników. Plony, które udało się zebrać, w większości przypadków były znacznie mniejsze niż prognozowano. Mimo to rolnicy i społeczność Gminy Grodków zebrali się, aby wspólnie dziękować za te żniwa i prosić o bardziej pomyślne warunki na kolejne lata.
– Dożynki przebiegły jak zwykle w sposób dostojny, uroczysty. Goście nie zawiedli. Jak co roku mamy delegacje zagraniczne, nasi przyjaciele z Rudy Śląskiej, tudzież włodarze z okolicznych miejscowości, samorządów oraz oczywiście rolnicy i mieszkańcy – przyznaje Miłosz Krok, burmistrz Grodkowa.
– Na jednych z dożynek spotkałem młodych starostów i na moje pytanie, jak oceniacie to, co się dzieje w rolnictwie, usłyszałem, że praca rolnika jest trudna, ale im daje wiele radości i satysfakcji. Życzę opolskim rolnikom, żeby właśnie ta praca przynosiła im wiele radości i satysfakcji – życzył podczas grodkowskich dożynek członek zarządu województwa opolskiego Antoni Konopka.
– Susza, sucha zima w ogóle bez śniegu, mroźna, to później rzutowało na to, że te plony były o tonę, półtorej mniejsze. Rzepak dostał mocno, można powiedzieć, że totalna porażka, a kukurydza to jedna wielka niewiadoma – dzieli się Dariusz Gajewski, rolnik ze Starowic Dolnych.
Obchody dożynek gminnych rozpoczął korowód z koronami żniwnymi, który przeszedł spod kościoła w Grodkowie na tamtejsze boisko. Tam odprawiona została Msza Święta dziękczynna, po której nastąpiła oficjalna część imprezy wraz z prezentacją koron. Później sceną zawładnęły występy artystyczne, a wieczorem rozstrzygnięte zostały konkursy dożynkowe.
Miłosz Krok, Antoni Konopka, Dariusz Gajewski:
Autor: Damian Serwuszok