
Kierunki takie jak dziennikarstwo, politologia czy komunikacja społeczna od lat budzą duże zainteresowanie kandydatów na studia. Choć często określane są jako „miękkie”, które nie zapewniają konkretnego zawodu na końcu, zdaniem prof. Roberta Geislera, dziekana Wydziału Nauk o Polityce i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Opolskiego ich największą wartością jest właśnie elastyczność i szeroki zakres kompetencji.
– Wydaje mi się, że to jest siła – podkreślał w audycji „Poranny Gość Radia Doxa”. Jak wyjaśnia, studenci tych kierunków zdobywają zarówno wiedzę o funkcjonowaniu świata – polityki, gospodarki i społeczeństwa – jak i rozwijają kompetencje miękkie.
– Uczymy tego, jak analizować rzeczywistość, wyciągać wnioski i podejmować decyzje, ale też jak budować relacje i pracować w grupie.
W rozmowie poruszono także temat rosnącej roli sztucznej inteligencji. Zdaniem dziekana nie stanowi ona zagrożenia, lecz wyzwanie, z którym należy się zmierzyć.
– Nie możemy się odcinać od sztucznej inteligencji ani traktować jej wyłącznie jako zagrożenia. Trzeba nauczyć się z nią współpracować – mówi Geisler. Jednocześnie zwraca uwagę na konieczność zachowania krytycznego podejścia.
– Modele językowe popełniają błędy, dlatego rolą człowieka jest ich weryfikacja, a nie bezrefleksyjne przyjmowanie odpowiedzi.
Jak dodaje, uczelnia już teraz wprowadza elementy pracy z AI do programu studiów, ucząc studentów jej praktycznego i świadomego wykorzystania.
Na Wydziale Nauk o Polityce i Komunikacji Społecznej UO wprowadzono w tym roku nowe rozwiązanie w rekrutacji. Studenci pierwszego roku nie będą musieli od razu wybierać konkretnego kierunku.
– Dajemy młodym ludziom czas. Po pierwszym roku, kiedy poznają podstawy i zobaczą, czym różnią się poszczególne ścieżki, będą mogli podjąć bardziej świadomą decyzję – tłumaczy Geisler.
Pierwszy rok ma obejmować wspólny blok przedmiotów, takich jak ekonomia, socjologia czy filozofia. Dopiero później studenci zdecydują się na jedną z czterech dostępnych ścieżek – dziennikarstwo i komunikacja społeczna, stosunki międzynarodowe, politologia i public relations.
Ważnym elementem kształcenia jest także praktyczny kontakt z rynkiem pracy. Studenci współpracują z mediami, administracją publiczną i organizacjami pozarządowymi.
– Realizujemy projekty z pracodawcami, co pozwala studentom zdobywać doświadczenie jeszcze w trakcie studiów. Wielu z nich zaczyna pracę, zanim ukończy naukę – podkreśla dziekan.
Coraz większym zainteresowaniem cieszą się również praktyki fakultatywne, mimo że nie są obowiązkowe.
W obliczu spadku liczby studentów uczelnie muszą konkurować o kandydatów. Geisler zauważa jednak, że wybór miejsca studiów często zależy od czynników geograficznych.
– Duże miasta przyciągają, ale mniejsze ośrodki oferują coś innego – bliższy kontakt z wykładowcami i możliwość budowania relacji zawodowych na miejscu – mówi.
Jakiego absolwenta chce kształcić uczelnia?
– Otwartego, krytycznego i zaangażowanego – podsumowuje Geisler.
Według niego to właśnie takie cechy, połączone z umiejętnością analizy i komunikacji, będą kluczowe na dynamicznie zmieniającym się rynku pracy.
Rozmowa z Robertem Geislerem: