
W przeddzień sesji Rady Miasta Opole, podczas której radni będą dyskutować nad raportem o stanie miasta i podejmą decyzję o wotum zaufania dla prezydenta Arkadiusza Wiśniewskiego za 2025 rok oraz absolutorium z wykonania ubiegłorocznego budżetu, o stanowisku opozycji mówił na antenie Radia Doxa Sławomir Batko, wiceprzewodniczący rady, radny klubu Prawa i Sprawiedliwości.
Jak podkreślał Sławomir Batko, opozycja nie krytykuje wszystkich działań władz miasta, jednak wskazuje na kilka poważnych problemów. Wśród nich wymienił przede wszystkim rosnące zadłużenie Opola.
– Widzimy w ostatnich latach, że dynamika zadłużania jest wyższa niż dynamika zwiększania się dochodów budżetu miasta i to jest niepokojące – mówił na antenie Radia Doxa.
Radny zaznaczył również, że obawy opozycji dotyczą nie tylko obecnej sytuacji finansowej, ale także przyszłych kosztów utrzymania nowych inwestycji.
– Widzimy po przykładzie innych miast, jak łatwo można wejść w spiralę zadłużenia, która później jest trudna do opanowania – podkreślał Batko.
Jak dodał, część inwestycji realizowanych przez miasto budzi wątpliwości opozycji pod względem zasadności.
– Nie krytykujemy tego, że w mieście się dużo dzieje. Natomiast podnosimy kwestię zasadności pewnych inwestycji. Szczególnie w sytuacji, kiedy tworzona jest infrastruktura, która może w przyszłości też jej utrzymanie generować koszty, a jeżeli my już na samą inwestycję zaciągamy potężny kredyt, mówię tu chociaż o aquaparku, no to my jako radni też musimy mieć wątpliwości. Ja wiem, że często to są projekty bardzo popularne, natomiast my jako radni musimy patrzeć też na tą drugą stronę, czy to nie zachwieje stabilnością finansów miasta teraz i w przyszłości, kiedy tych możliwości pozyskiwania środków unijnych najprawdopodobniej będzie zdecydowanie mniej – zaznaczył.
Batko zwracał również uwagę na brak dialogu pomiędzy władzami miasta a opozycją. Jak zaznaczył, propozycje składane przez radnych PiS – między innymi dotyczące czasowej bezpłatnej komunikacji miejskiej czy zmian organizacji ruchu – nie spotykają się z odpowiedzią ze strony magistratu.
– Nasze pomysły nie spotykają się z jakąkolwiek odpowiedzią. Składamy swoje wnioski do budżetu jako klub i jako radni, ale one też nie spotykają się z akceptacją czy nawet chęcią dyskusji – podkreślał.
Jednocześnie radny pozytywnie oceniał działania związane z pozyskiwaniem funduszy unijnych oraz część inwestycji infrastrukturalnych realizowanych w mieście.
– To jest coś, co będzie w przyszłości tworzyć miejsca pracy i ściągać wykwalifikowanych ludzi do Opola – mówił o inwestycjach prowadzonych w rejonie strefy ekonomicznej we Wrzoskach.
W trakcie rozmowy poruszono również temat powrotu roweru miejskiego do Opola. Sławomir Batko popiera ten pomysł, choć zaznaczył, że możliwość pozostawiania rowerów poza wyznaczonymi stacjami może powodować problemy podobne do tych związanych z hulajnogami elektrycznymi.
– To na pewno krok w dobrym kierunku. Ścieżek rowerowych w Opolu przybywa i to może zachęcić mieszkańców do korzystania z tej infrastruktury. Widzimy chociażby na przykładzie hulajnóg, że w momencie kiedy one są dostępne w wielu miejscach, to również i chęć korzystania jest zdecydowanie większa. Ale widzimy też to, że te hulajnogi często są porzucane w miejscach nawet nie tyle, które mogą utrudniać chociażby poruszanie się mieszkańcom czy przemieszczanie się, ale często wręcz które stwarzają niebezpieczeństwo. To jest kwestia tego jak szybko operator sobie z tym radzi. Myślę, że też to jest jak gdyby kwestia tego, żeby mieszkańcy mieli takie poczucie odpowiedzialności za to i to widać, że to się zmienia pozytywnie – ocenił.
W trakcie rozmowy poruszono też kwestię połączenia kilku miejskich atrakcji turystycznych w jedną spółkę. Powołano spółkę miejską, która poza zoo zarządzać ma też wieżą ratuszową, zamkiem górnym i Miejską Organizacją Turystyczną.
– Nie było na ten temat w ogóle dyskusji. My jako radni jesteśmy często stawiani przed gotowymi rozwiązaniami – stwierdził.
Na zakończenie rozmowy Batko odniósł się do sprawy radnej Małgorzata Wilkos. Śledczy skierowali przeciwko niej akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Opolu. Sprawa ma związek z aferą Funduszu Sprawiedliwości.
– Dopóki niezależny sąd nie uzna winy oskarżonego, do tej pory osoba jest niewinna – podkreślił Batko.
Rozmowa ze Sławomirem Batko: