
Coraz ostrzej wokół planowanej konsolidacji opolskich szpitali. Marcin Laskowski, przewodniczący Regionalnej Sekcji Ochrony Zdrowia NSZZ „Solidarność”, zarzuca władzom województwa brak dialogu z pracownikami i zapowiada kolejne działania. Związkowcy domagają się konkretnych odpowiedzi, a na stole jest już możliwość manifestacji przed Urzędem Marszałkowskim.
– Mamy około 30 różnych pism z różnych instytucji, od różnych konsultantów, ze strony izb pielęgniarskich i lekarskich. Zaangażowaliśmy w ten proces wszystkie środowiska i centrale związkowe. Do marszałka skierowaliśmy 40 konkretnych, merytorycznych pytań. Zaznaczyliśmy, że oczekujemy odpowiedzi adekwatnych do tych pytań, a nie ogólników. Problemem jest przede wszystkim brak odpowiedzi. A w momencie, kiedy kończy się cierpliwość, zaczyna się rewolucja – mówił w Radiu Doxa Marcin Laskowski.
„Solidarność” zwróciła się już do wojewody o zwołanie Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego. To właśnie tam chce przenieść spór o konsolidację. Laskowski podkreśla, że związkowcy na razie nie przesądzają o dużej manifestacji. Najpierw chcą usiąść do rozmów i przedstawić swoje argumenty.
Przewodniczący podkreśla, że dla Solidarności kluczowa jest autonomia szpitali, sposób zarządzania oraz możliwość wykorzystania potencjału poszczególnych placówek. Wskazuje również na Uniwersytecki Szpital Kliniczny. Jego zdaniem właśnie sposób zarządzania największą placówką powinien być jednym z tematów poważnej dyskusji przed podjęciem decyzji o konsolidacji.
– Nie twierdzę, że dzieje się tam coś złego, ale można zwrócić uwagę na prognozy finansowe długoterminowe. To największa placówka, ale z najgorszymi notowaniami finansowymi. Z naszego punktu widzenia wynika to również z rozmytej decyzyjności. Mógłbym powiedzieć, że w dalszym ciągu panuje tam zarządzanie strachem oraz jest zła atmosfera wśród personelu – mówił Poranny Gość Radia Doxa.
Związkowcy podkreślają przy tym, że nie sprzeciwiają się rozwojowi opolskiej medycyny ani tworzeniu nowych oddziałów czy centrum pediatrii. Ich zdaniem problemem jest sposób dochodzenia do tych celów.